Majowy weekend to ten moment w roku, kiedy oficjalnie zdejmujemy z siebie ciężkie kurtki i... zimowe warstwy pielęgnacji. Nagle okazuje się, że słońce operuje mocniej, wiatr na szlaku wysusza cerę, a my chcemy wyglądać świeżo na zdjęciach, nie spędzając przy tym godziny przed lustrem.